W mojej kolekcji znajduje się 200 obrazów Gry. Jednak opinii o niej udało mi się zebrać niewiele, choć prosiłem o to każdego partnera. To doświadczenie niezwykle trudno opisać, jeszcze trudniej zdefiniować, czy usystematyzować. Intelekt jakby prześlizguje się ponad nim i stajemy się bezradni, wobec czegoś, co chwil temu doświadczyliśmy. Dlatego te kilka wypowiedzi wydaje się tak szczególnie cennych, zwłaszcza, że napisały je osoby świadome siebie i swego doświadczenia.

Gra-105„Gra" przybiera postać dialogu lub konfrontacji dwu różnych wrażliwości plastycznych. Wyzwala energię i reakcje zupełnie nieoczekiwane.
Powstałe w wyniku „Gry" obrazy są bardzo różne w zależności od wybranych technik i osobowości graczy.
Są ciężkie i mroczne, są także jasne i delikatne.
Ładne i brzydkie. W tym wypadku efekt nie jest jednak najważniejszy. Liczy się już samo spotkanie przy malowaniu.

Gra-103Podziwiam Anię i zazdroszczę jej. Ania ma półtora roku. Kiedy dostała do ręki fotografię, największą radość sprawiło jej odkrycie, że papier jest z jednej strony ciemny a z drugiej jasny. Ja już nie potrafię się tak cieszyć. Zbyt wiele rzeczy wydaje mi się oczywistymi. Myślę, że zdolność tworzenia zależy od tego, ile człowiek zdoła w sobie zachować dziecięcego spojrzenia na świat: ciekawości, odwagi próbowania, niechęci do nudy
i przymusu. Uważam, że Dziecko to najlepsze co tkwi w każdym z nas.

Gra-157Możemy spotkać się,
możemy się porozumieć...
GRA

- pozwala mi poznać swoje reakcje, reakcje partnera

- daje mi możliwość rozmowy, porozumienia na tej samej płaszczyźnie, wspólnego tworzenia

- tworzy dialog nie tylko malarski, lecz międzyludzki.

Gra-151Jak dzieci...

Zaczęło się od ironicznego uśmiechu. Gra? Dwoje ludzi bawiących się pędzlami i farbkami, jak dzieci. J co? Nie miało to dla mnie sensu. Ale miałam wolny czas (...) więc czemu nie. Zdziwiło mnie tylko jedno, że kartka była jedna. Na początku było to zabawa; proste znaki malowane na przemian przez grające osoby. Po chwili zmieniła się ona w pewnego rodzaju agresję.

Gra-166Niekończąca się GRA

Z GRĄ Romka Pukara związana jestem w sposób wyjątkowo osobisty. Długo namyślałam się nad tonem tej wypowiedzi, która będzie miała formę wyznania. Doszłam jednak do wniosku, że niekiedy trzeba pisać to, albo całkiem szczerze, albo - wcale. Rzecz przy tym nie w ekshibicjonizmie, lecz w potrzebie złożenia świadectwa własnych przeżyć, które równie dobrze mogą do GRY zachęcić, co zniechęcić. Jeśli zacjęcic to tych, którzy cenią sobie przygodę, także - lub przede wszystkim - ze sobą samym; tych, którzy nie wzdragają się przed eksperymentami, przed grą własnym ciałem i własną duszą po to tylko, by poznać siebie. Zniechęcić natomiast tych, co lękają się swojego podziemia i strychu, woląc przebywać na stałe w posprzątanych do czysta salonach świadomości. Tych, którzy pragną udawać przed sobą i innymi, iż nie wiedzą, że wiedzą.

Gra-197 Lenka IVGra - samoorganizujący się system

Zamiast Estetyki dialogu, powiedziałabym Fizyka dialogu (czuje już chichot fizyków). To, co odbywa się podczas gry (raczej serii gier) przypomina zjawisko, które w nauce znane jest pod nazwą systemów samoorganizujących się (skomplikowany dynamiczny system, który podczas zmian wewnętrznych lub zewnętrznych warunków jego funkcjonowania i rozwoju zachowuje, lub rozwija swoja organizację, wykorzystując do tego swoje, wcześniejsze doświadczenie).

Gra-146Gra ta nie pozostawia nikogo obojętnym.
Możesz na początku nudzić się, cynicznie uśmiechać lub mistycznie przesadzać.
Nie ma to wszystko znaczenia.
Jeśli przyjmiesz jej reguły (a raczej brak reguł) na pewno poczujesz to, o co przez wieki kłócili się filozofowie natury ludzkiej.