witkacy

Nie nie trzeba, często osoby nie wprawione w sztuce radzą sobie w Grze lepiej niż artyści. Mają bowiem to co fachowcy nazywają świeżym okiem. To znaczy, że są spontaniczni i szczerzy. Ta otwartości na doświadczenie jest bezcenna. Artyści, dążą do dominacji w swoim stylu i drażni ich lub wręcz obraża to co jest istotą Gry, że wszystko może być zmienione, wręcz zamalowane. Ta Gra nie ma reguł, więc wszystko jest możliwe i dozwolone.

Gra ma także strukturę mistrzowską i to w mojej gestii, mistrza Gry leży prowadzenie pracy tak, by obraz się toczył. Słowo mistrz używam tu w znaczeniu następującym: Mistrz to ten, który zaczął wcześniej i nabył doświadczenie, którym może się dzielić.